|
Nie da się zrozumieć tożsamości i dziedzictwa kulturowego współczesnego Pomorza, bez zapoznania się z dziejami społeczeństwa zaboru pruskiego, szczególnie Pomorza Gdańskiego b. prowincji niemieckiej „Prusy Zachodnie”. Warto przy okazji zauważyć, że przez dłuższy czas funkcjonowała tradycyjna polska nazwa – Pomorze Nadwiślańskie. Dlatego warto zwrócić uwagę na wartościową i cenną książkę Stefana Kowala pt. „Społeczeństwo Wielkopolski i Pomorza Nadwiślańskiego w latach 1871-1914. Przemiany demograficzne i społeczno-zawodowe”. Książka została wydana prze Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, w 1982 roku, w nakładzie ... 780 egzemplarzy. Książka liczy 279 stron. Przy tak niskim nakładzie, publikacja ta jest dostępna jedynie w bibliotekach, i to raczej o co najmniej profilu popularno-naukowym! |
|
Czytaj całość
|
|
Redaktor: Biuro
31.03.2011.
|
|
W okresie zaboru pruskiego Pomorzanie i Wielkopolanie zasłynęli skutecznością w urzeczywistnianiu etosu pracy organicznej. Generalnie sprowadzała się ona do upowszechniania polskiej edukacji i kultury oraz bardziej nowoczesnych metod gospodarowania. W obszarze pracy organicznej niezwykle ważny był poziom zorganizowania polskiego ruchu narodowego. Temu celowi najlepiej służyły konkretne polskie organizacje. Jedną z nich było Towarzystwo Naukowe w Toruniu. W stulecie jego powstania, wydano bardzo cenną monografię pt. „Dzieje Towarzystwa Naukowego w Toruniu 1875-1975, tom 1”. Praca ta wyszła pod redakcją wybitnego i znanego historyka Pomorza, prof. Mariana Biskupa. Książka liczy 283 strony i została wydana w 1977 roku przez Towarzystwo Naukowe w Toruniu (TNT). |
|
Czytaj całość
|
|
Redaktor: Biuro
26.03.2011.
|
|
|
Nie zawsze zdajemy sobie sprawę, że my Pomorzanie, mieszkamy obecnie na terenie b. Prus Królewskich. W okresie niewoli zaboru, była to prowincja Prusy Zachodnie. Polacy dość często mawiali Pomorze Nadwiślańskie. Po 1945 roku długo funkcjonowała nazwa Pomorze Gdańskie (historycznie Pomorze Wschodnie). Współczesna nazwa naszego regionu – Województwo Pomorskie, ma taką samą nazwę, jak w okresie międzywojennym. Wtedy, oczywiście stolicą był Toruń, obecnie Gdańsk. Nazwy się zmieniały, a Pomorzanie trwali i rozwijali się. Dziedzictwo historyczne, dla nas współczesnych Pomorzan, ma kapitalne znaczenie. W długim ponad 1000. letnim łańcuchu dziejów Pomorza, Prusy Królewskie stanowiły ponad 300. lat wspólnych dziejów z Koroną, z Polską, od 1569 roku z Rzeczpospolitą Obojga Narodów. Dlatego dla naszej świadomości i tożsamości, niezbędną lekturą staje się książka (śp.) profesora Wacława Odyńca pt. „Dziej Prus Królewskich 1454-1772. Zarys monograficzny”. Wybitny autor tej syntezy, znakomity i niezwykle lubiany historyk z Uniwersytetu Gdańskiego, raczej stara się mówić o zarysie dziejów Prus Królewskich. Książka prof. W. Odyńca została wydana w 1972 roku, przez Państwowe Wydawnictwo Naukowe. Książka liczy 374 stron, plus kilkadziesiąt fotografii. Książkę wydano w niezbyt dużym nakładzie, bo zaledwie w 2200 egzemplarzach. Pomimo znacznego upływu sporego czasu od jej wydania, synteza prof. W. Odyńca zachowuje aktualność i wysokie walory poznawcze.
|
|
Czytaj całość
|
|
Redaktor: Biuro
07.03.2011.
|
|
|
Kilka dni temu z rąk Prezesa Zarządu Głównego Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego p. Łukasza Grzędzickiego, otrzymałem interesującą książkę pt. „W hołdzie Wielkiemu Kaszubie. Gerard Labuda (1916-2010)”, pod redakcją Wojciecha Kiedrowskiego. Publikacja ta z miejsca wzbudziła moje zainteresowanie, bo któż z nas nie słyszał o sławnym i zasłużonym profesorze G. Labuda. Podczas jednego z Zjazdów Historyków Polskich w Gdańsku, miałem okazję osobiście porozmawiać z czcigodnym Profesorem. Za zaszczyt sobie poczytuję, iż udało mi się pozyskać tekst prof. G. Labudy do mojej książki pt. „Sierpień 80. Co pozostało z tamtych dni?”. Tekst profesora zatytułowany „Ruch Solidarności w perspektywie historycznej” okazał się prekursorski. Postawił on tutaj jako pierwszy historyk fundamentalna tezę, że ruch „Solidarności” z lat 1980-1989 był powstaniem narodowym, „wieńczącym swoją niepodległościową walkę pełnym sukcesem”! Obecna publikacja pod red. W. Kiedrowskiego zaspakaja najważniejsze zainteresowania Czytelnika w zakresie biografii prof. G. Labudy i jego dorobku naukowego, sięgającego blisko 1900 publikacji. Książka została wydana w znakomitym tempie i na dobrym poziomie przez zasłużoną oficynę wydawniczą CZEC, w Kartuzach, z początkiem 2011 roku. Książka liczy 84 strony i dobrze się ja czyta, chwilami z zapartym tchem! |
|
Zmieniony ( 28.02.2011. )
|
|
Czytaj całość
|
|
Redaktor: Biuro
28.02.2011.
|
|
Niewątpliwie warto sięgnąć do biografii wybitnych i zasłużonych Pomorzan. Nie zawsze to musza być postacie z pierwszych stron gazet. Taką indywidualnością godną przypomnienia i większego wypromowania jest właśnie Juliusz Kraziewicz (1829-1895). Podręcznikowo kojarzy się on nam głównie z pierwszym kółkiem rolniczym w Piasecznie. Tymczasem była to duża, wybitna i różnorodna indywidualność, o wielu i zacnych zasługach, nie tylko dla ruch kółek rolniczych. Dlatego warto przeczytać niewielką, ale ciekawą książkę Andrzeja Bukowskiego pt. „Juliusz Kraziewicz pionier polskich kółek rolniczych”. Książka została wydana przez Krajową Agencję Wydawniczą w 1978 roku, i liczy 83 strony. Naturalnie ma ona wyraźnie merytoryczny i poznawczy charakter.
|
|
Czytaj całość
|
|
Redaktor: Biuro
21.02.2011.
|
|
|
|
«« start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast. » koniec »»
|
| Pozycje :: 10 - 18 z 136 |