|
Zygmunt Działowski (1843-1878) – Pomorzanin, ziemianin, żarliwy patriota, uczestnik powstania styczniowego, archeolog, wybitny orędownik pracy organicznej, pomysłodawca i główny organizator Towarzystwa Naukowego w Toruniu, poseł do parlamentu niemieckiego.
Zygmunt Działowski urodził się 4 sierpnia 1843 r. w Mgowie na ziemi chełmińskiej, w zamożnej rodzinie ziemiańskiej. Był synem Ksawerego Działowskiego i Klotyldy z Sierakowskich.
Młody Zygmunt pierwsze nauki w życiu pobierał zapewne w domu rodzinnym. Edukację publiczną rozpoczął w Gimnazjum im. św. Magdaleny w Poznaniu. Następnie kontynuował ją przez siedem lat (do 1862 r.) u Jezuitów w Metzu. Tutaj rozwinęła się jego wrażliwość na sztuki piękne i zainteresowania archeologiczne. Jesienią 1862 r. zapisał się na Uniwersytet Jagielloński w Krakowie.
Zygmunt Działowski od najmłodszych lat nie cieszył się dobrym zdrowiem. Miał za to niezwykle patriotyczne usposobienie. Dnia 22 kwietnia 1863 r. wkroczył na czele zebranego i uzbrojonego przez siebie oddziału powstańczego (ok. 100 ochotników) w granice Królestwa. Niestety, akcja zbrojna szybko zakończyła się niepowodzeniem. Aresztowany (12 września 1863 r.) 20-letni Z. Działowski został oskarżony o ˝zdradę stanu˝ i osadzony w berlińskim więzieniu Hausvogtei, gdzie dokonał brawurowej akcji wyprowadzenia dwóch rodaków, którym groziło wydalenie do Rosji. Następnie wrócił dobrowolnie do więzienia. Jak wielu rodaków, Z. Działowski stanął przed sądem, gdzie dzięki niezwykle przemyślanej obronie został uniewinniony.
Zygmunt Działowski miał wybitne zamiłowanie do sztuk pięknych i nauki. Gromadził w swoim dworze dzieła sztuki, starą broń, pamiątki ojczyste, stare dokumenty i akta, głównie z rodzimej dzielnicy. Jego zbrojownia należała do największych w zaborze pruskim. Mógł też poszczycić się znakomitą biblioteką.
Będąc panem znacznej fortuny, Zygmunt Działowski żył bardzo skromnie. Rozwijał w sobie uczucia patriotyczne w nowych realiach popowstańczych, w warunkach pracy organicznej. W życiu osobistym był religijnym i nieprzeciętnym umysłowo człowiekiem. Miał w sobie wiele energii, pomysłów i inicjatyw. Niestety, nie poprawiał się jego stan zdrowia.
Zygmunt Działowski był też człowiekiem czynu i był ciekaw świata. Całe życie dokształcał się jako samouk. Dużo podróżował. W jego biografii sprawdzało się powiedzenie, że ˝podróże kształcą˝. Poznał prawie całą Europę. Odbył też podróż naukową do Algieru, a ponadto zwiedził Egipt, Syrię i Palestynę. W podróżach poszukiwał rodaków i chętnie udzielał im pomocy.
W latach 70. XIX w. zainteresowania naukowe Zygmunta Działowskiego dojrzały. Archeologia stała się jego główną pasją. Wcześnie nawiązał współpracę z Towarzystwem Przyjaciół Nauk w Poznaniu, powstałym już w 1857 r. Jako delegat tego towarzystwa wyjechał na kongres archeologiczny odbywający się w 1874 r. w Kijowie. Dzięki swojej przebojowej postawie wygłosił w Kijowie (zabór rosyjski) referat z dziedziny archeologii w języku polskim. Z. Działowski poznał na Wołyniu znakomitego archeologa Gotfryda Ossowskiego, którego sprowadził na Pomorze. Na koszt fundatora ambitny i wybitnie uzdolniony archeolog rozkopywał starożytne groby na ziemi pomorskiej. Owocem tej kilkuletniej działalności była wydana później w Paryżu mapa archeologiczna Prus Królewskich.
Zygmunt Działowski coraz bardziej angażował się w polskie inicjatywy narodowe, które koncentrowały się wtedy głównie w Toruniu. Miasto to stało się bowiem centrum polskiego życia narodowego. Z. Działowski był m.in. członkiem komitetu organizacyjnego wystawy rolniczo-przemysłowej w Toruniu. Udzielił jej dużego wsparcia materialnego. Wciąż jednak przemyśliwał on koncepcję powołania pomorskiego towarzystwa naukowego. Mówił o tym na zebraniach Towarzystwa Moralnych Interesów i na sejmiku gospodarczym w Toruniu w 1875 r. Jego zapał, niespożyta energia i ofiarność finansowa udzieliły się wielu rodakom w Prusach Zachodnich (Pomorze Gdańskie). Pomysł pomorskiej instytucji naukowej dojrzał do realizacji.
Dnia 16 grudnia 1875 r. w Toruniu zebrał się komitet założycielski towarzystwa naukowego. Zygmunt Działowski był jego głównym organizatorem. Jedynie jego zbyt radykalne poglądy sprawiły, iż nie został wybrany prezesem Towarzystwa Naukowego w Toruniu. Poza tym szukano kogoś z wysoką pozycją polityczną, jaką np. mógł się wylegitymować poseł Ignacy Łyskowski. Niezrażony niepowodzeniem, Z. Działowski obdarował Towarzystwo Naukowe w Toruniu (TNT) dziełami sztuki, zbiorami muzealnymi, archeologicznymi i zbiorami wydawniczymi. Z. Działowski osobiście przewodniczył też Wydziałowi Historyczno-Archeologicznemu TNT. Był też głównym fundatorem dalszego rozwoju Towarzystwa Naukowego w Toruniu. Dzięki jego pomocy materialnej w 1878 r. wyszedł pierwszy tom ˝Roczników˝ TNT.
Zygmunt Działowski miał również swoje aspiracje polityczne. Nie przypadkiem w 1876 r. został posłem polskim do parlamentu niemieckiego z okręgu kartusko-wejherowskiego - z bardzo wysokim wynikiem. Miał wówczas zaledwie 33 lata. Kariera polityczna i naukowa stały przed nim otworem. Pozycję społeczno-polityczną Z. Działowskiego doceniono w Kole Polskim w Berlinie. Ten młody polityk został jego sekretarzem. Niestety, z braku czasu nie zdążył zaznaczyć wyraźniej swojej aktywności na niwie politycznej. Jednakże dokształcał się i przygotowywał się do ˝nowego zawodu˝. Niestety, jego kariera polityczna trwała zaledwie kilkanaście miesięcy.
Zygmunt Działowski zmarł dnia 16 lutego 1878 r. w Berlinie. Miał wówczas jedynie 35 lat. Został pochowany w rodzinnej ziemi pomorskiej, w grobowcu rodzinnym w Wielkołące k. Torunia. Nie przypadkiem portret Z. Działowskiego zdobi do dzisiaj siedzibę i zbiory Towarzystwa Naukowego w Toruniu.
Zygmunt Działowski zmarł niejako w środku życia ludzkiego, mając 35 lat i spory dorobek, gdy stały przed nim otworem ogromne możliwości rozwoju i sukcesów. Niewątpliwe podążał szlakiem wielkich mecenasów, fundatorów i społeczników - na miarę sławnych rodów Raczyńskich, Działyńskich. Niestety, nie pozostawił po sobie następcy. Z. Działowski postanie jednak na zawsze w dziejach Pomorza jako główny inicjator i organizator Towarzystwa Naukowego w Toruniu. Oddał pomorskiej ojczyźnie to, co miał najlepsze. A miał jeszcze przed sobą tak wiele planów i marzeń. Niewątpliwie Towarzystwo Naukowe w Toruniu stało się jego żywym pomnikiem.
|